Każdy kto mnie zna wie,że nienawidzę jedynaków. Szczególnie za to,że jak sami zakładają rodzinę to płodzą po 10 dzieci albo i więcej bo boją się, że ich dziecko spotka to co ich. Oni sami odczuwają często potrzebę posiadania dużej rodziny i jakoś nie znam nikogo kto były jedynakiem a nie miałby dużej rodziny. Wyjątkiem chyba tutaj jest Marron z Milanówka jaka jest jedynaczką i nie ma własnej rodziny ale widzę po znajomych jedynakach,że duża rodzina im nie straszna.
Pod przykład Wiktor-syn mojej przyjaciółki-Księżycowej Dziewczyny. Dorastał jako jedynak i dziś...ma trójkę dzieci i widać, że jakoś radzi sobie wielodzietności. To samo jedynak jaki był nauczycielem i aktorem amatorem i statystą-niejaki Adam Marek z Siemianowic Śląskich czy też Katowic jaki to swego rodzaju był kierownkiem świetlicy w Gimnazjum Korfantego dziś ma trójkę dzieci a dorastał jako jedynak i związał się z 15 lat młodszą od siebie uczennicą jaka uczęszczała do niego także na korki z matmy!!!
Nie znoszę jedynaków jak i osobiście wiem co to za ból bo sama bez mojego brata z jakim jestem skłócona wiele lat to czuję się czasem jakbym była jedynaczką jakiej celem jest nadrabianie psychospołecznych zaległości w postaci że jak się nie miało rodzeństwa to musi się potem mieć dużo dzieciaków aby w żadnym wypadku podobna krzywda nie spotkała biednego dziecka!!!
Jak czytam o takich artykułach o jedynakach to naprawdę az parsknąć śmiechem mi się chce bo zapomniano tu dodać,że jedynaków ciągnie do dużych rodzin i często biorą sobie za partnerów osoby z rodzin jakie mają rodzeństwo. Rzadko bywa,że jedynak związał się z jedynaczką lub na odwrót ale sami poczytajcie i pośmiejcie się z tego artykułu:
https://kobieta.onet.pl/warto-wiedziec/dorastales-jako-jedynak-te-cechy-cie-zdradzaja/n8z0dck
Najlepiej jedynaka poznać po tym,że boi się samotności a nie,że jest mu ona "naturalnym stanem rzeczy jak i oczywiście sami tacy jedynacy zakładają duże rodzinki by mogli poczuć się kochani!!! Moim zdaniem jedynactwo to kalectwo. Swego czasu była taka moda na czytanie pamiętniczków nastoletnich i dorastających jedynaczek i takimi oto były te słynne "Karla5" czy inna tam "Elcia7" a o tej pindzie Alicji Wawrzyńczak o pseudonimie "Emma" nie wspomnę jaka opisywała swój dzień i jedynym jej towarzyszem był-UWAGA: Kotek Kacperek!!!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz