Nie pisałam dawno ale nie oznacza to,że nie zaglądam tutaj. Po prostu byłam na innych moich blogach i tam też rozbudowywałam je. Dziś poruszę bardzo ważny temat jakim jest bycie kobietą jaka nie boi walczyć się o marzenia ale jako kobieta to ja niektórych kobiet nie zrozumiem chyba nigdy. Jedną z takich dziwnych kobiet jakich nigdy nie zrozumiem jest malarka Zofia Stryjeńska. Jak czytam takie artykuły jak też poniżej to naprawdę zastanawiam się co ta kobieta do tego schizofreniczka w głowie miała:
Zastanawiam się po co owe babsko zakładało rodzinę skoro nie widziało się w roli matki a swej pierworodnej córki nienawidziła tylko mężowi chciała "dawać synów" a swe "życie rodzinne spaliła na ołtarzu sztuki". A najbardziej mnie śmieszy fakt tego,że owa Zocha się odmłodziła o te 6 lat i te 6 lat dłużej czekała na emeryturę i dobrze moim zdaniem tak nie tylko jej ale i wszystkim odmładzającym się!!! Bo taka jest prawda.
Nie znoszę ludzi jacy się odmładzają jak i udają,że są wiecznie młodzi. Czczenie kultu wiecznej młodości jest złe. Lata mijają a czas pozostaje nieubłagalny a ludzie by zamiast starzeć się i bazować na swoim doświadczeniu życiowym wolą udawać żę są młodsi i głupsi. Raz mi jedna kobieta mówiła,że chciała by ona być tak młoda jaka kiedyś była a tak doświadczona życiowo jak jest teraz ale prawda jest taka,że młodośc to głupota i nic więcej.
Gdyby tak ludzie cenili sobie wiek a nie piętnowali jak to w ageizmie bywa że ktoś jest na coś za stary to naprawdę szkoda mi słów na ludzką głupotę. Człowiek powinien się cieszyć, że dożył 30tki/ 40tki czy 50tki a co dopiero wieku senioralnego ponieważ znając życie ludzie młodzi nie umieją rozwiązywać swoich problemów tyllko myslą,że śiat do nich należy a ludzie starsi znający życie wiedzą,że nie zawsze można coś wskórać jeśli się tylko polega na swojej urodzie. Ludzie młodzi często popełniają błędy a potem idą np na skrobankę a potem się dziwią,że ich wybór był jednak zły i żałują swoich błędów młodości.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz